Samotność inwestora

Wyobraź sobie, że stoisz przed straganem, na którym jest czterysta gatunków jabłek, a ty musisz wybrać ten jeden, który będziesz jadł do końca życia.

Jest taki wątek w biografii Steve’a Jobsa, w którym główny bohater przez dwa tygodnie rozważa z rodziną, jaką kupić pralkę. Omawiają funkcje, które są dla nich najważniejsze, porównują estetykę poszczególnych modeli i marek. (Nie napiszę, jaka marka została ostatecznie wybrana, chyba że firma ta zechce zaoferować Nabywcom Domów Optymalnych jakieś szczególne warunki). Przeczytawszy ten fragment i mając na uwadze, że już wtedy Jobs mógł sobie bez trudu kupić tysiąc pralek, próbowałem obliczyć, ile czasu potrzeba, żeby tak samo świadomie podjąć wszystkie ważne decyzje, dotyczące budowy własnego domu. Wynik, do którego doszedłem, może oznaczać tylko jedno – nie możemy tego robić w samotności. W samotności czyli bez fachowego wsparcia.

Samotność w sieci

Wyobraź sobie, że stoisz przed straganem targowym i chcesz kupić kilogram jabłek, które od tej pory będą Twoimi ulubionymi. Na straganie jest ich czterysta gatunków, każdemu możesz się przyjrzeć, ale nie wolno ci kosztować. Tak mniej więcej się poczułem, kiedy po raz pierwszy odwiedziłem portal z gotowymi projektami domów jednorodzinnych. Trzy kliknięcia i mogłem mieć jeden z nich. Trzy kliknięcia do mojej przyszłości na najbliższe 30, 40 a może więcej lat.

Każdy zasługuje na dobrą architekturę – wiem, powtarzam się i będę to robił wciąż

Do cholery każdy ma prawo do dobrej architektury! Jakby to było pięknie, gdyby każdy, kto tylko może sobie pozwolić na budowę własnego domu, mógł pójść do dobrego i empatycznego architekta, co to z pasją rzuca się w wir projektowania, mając na uwadze dwie kardynalne zasady: zaprojektować dom możliwie najlepiej spełniający oczekiwania przyszłych użytkowników dysponujących określonym budżetem i wzbogacić, a na pewno nie zepsuć krajobrazu. Oczywiście oszczędność energii na etapie projektowania, budowania i użytkowania to trzeci ważny aspekt. Takie marzenia spełniają się tylko nielicznym i to z wielu powodów, które można podsumować jednym słowem “brak”. Brak architekta, brak pasji, brak czasu, brak wszystkiego po trochu, a na dodatek stragan z jabłkami czeka i jest tak łatwo dostępny.

Producenci humaniści

Mieliśmy marzenie, żeby nasz Klient otrzymał dom w cenie porównywalnej do ceny domu sąsiada, ale zaprojektowany przez doskonałego architekta, z bardzo dobrych produktów i z optymalnym wykorzystaniem budżetu. Na całe szczęście fachowcy, z którymi rozmawiałem, mówili, że to niemożliwe. Jak to niemożliwe?! Dla Steve’a Jobsa takie zdanie nie istniało. Najpierw długo zastanawialiśmy się, co możemy zaoferować producentom, żeby oni zrewanżowali się nam bardzo dobrymi produktami z bardzo dobrym doradztwem i za bardzo dobrą cenę (dla nas dobrą). Przecież nie mogłem ograniczyć się do powiedzenia “I had a dream”, bo nie jestem Martinem Lutherem Kingiem. Po ponad rok trwających spotkaniach mogę powiedzieć, że producenci materiałów budowlanych to zagłębie otwartych na świat i kreatywnych ludzi, którym nie tylko o to chodzi, aby sprzedać. Wszystkim im jesteśmy wdzięczni i dziękujemy za cierpliwość. Wszyscy oni doświadczyli tego, że architektura Koniecznego tyle elegancka i funkcjonalna, co czasochłonna i wymagająca jest.

Podziel się artykułem z innymi, jeśli Ci się podobał...